Na początek krótkie streszczenie:
sprzęt to: TS-420 QTS 4.1 RAID5 na 4x2TB WD RED
Sprzęt jest nowym gadżetem więc nie ma mowy o zmęczeniu materiału samego QNAP'a jak i dysków które też są nowe (w sumie po moich walkach z jednym z nowych dysków nowe nie zawsze = sprawne) no wiec któregoś popołudnia (bez dat pełne incognito
) postanowiłem przerzucić spowrotem dane na QNAP'a (wcześniej się z nimi mordował jego młodszy brat TS-210) odpaliłem więc kompa i puściłem kopiowanie. Wszystko szło gładko jak po pupci niemowlaczka (sieć mam 1Gb\s więc nie potrzebna wazelinka dla prędkości ) do godz. 1 bo wtedy to niestety zmógł mnie sen i nie mogłem zerkać swoim pańskim okiem na postępy w przesyłaniu tych 0 i 1 i innych pierdół zawierających niecenzuralne sceny. tak więc jak pisałem powyżej bez kontroli niestety urządzenia robią co chcą i jakież było moje zdziwienie kiedy to wcześnie rano o 11 zerknąłem na diody półprzewodnikowe na moim magicznym pudełeczku i zobaczyłem że jedna z nich łypie do mnie czerwonym oczkiem. A że była to groźno wyglądająca dioda od dysku pierwszego w te pędy dopadłem do kompa (normalnie bez śniadania więc wiecie jaki był mój humor) aby zerknąć w magiczny interfejs zwany ze staroegipskiego z domieszką hebrajskiego QTS. Patrze i swoim oczom nie wierze a tam widniej wpis że dysk pierwszy został wypięty, patrze na QNAP'a ale jak nic siedzi, jednak dla pewności go wyjąłem bo a nuż ktoś mi go w nocy podmienił jak spałem ale nie, jest, więc go wtyknąłem spowrotem i wzrok swój skierowałem w QTS. W międzyczasie QNAP zapipczał z wdzięcznością a w QTS dysk się pojawił stan miał dobry (więc nie musiałem go tuningować o blat biurka) a RAID przestał odganiać komary tylko zaczął się przebudowywać. Wie ktoś może czemu takie czary się stały? dodam że po włożeniu dysku zapuściłem spowrotem kopiowanie które trwało cały dzień i kawałek nocy a dodatkowo HDD były obciążone przebudową RAID więc to raczej nie temperatura i nie kwestia tego że dyski sie nie wyrabiały.
sprzęt to: TS-420 QTS 4.1 RAID5 na 4x2TB WD RED
Sprzęt jest nowym gadżetem więc nie ma mowy o zmęczeniu materiału samego QNAP'a jak i dysków które też są nowe (w sumie po moich walkach z jednym z nowych dysków nowe nie zawsze = sprawne) no wiec któregoś popołudnia (bez dat pełne incognito