Silas Mariusz

rm -rf /
Help us, GOD!
5 Kwiecień 2008
10 209
4 735
405
Odznaki
205
Nowy Sącz
forum.qnap.net.pl
QNAP
TS-x77
Ethernet
1 GbE
Poz.
6
 
Pytanie:
Dear Dolby Team,
I hope this email finds you well.
I am reaching out to inquire about Dolby’s official stance or the opinion of sound production specialists in Hollywood regarding an important aspect of home theater audio configuration. Specifically, I would like to know whether users of high-end professional home theater systems (e.g., using amplifiers and AV receivers from brands like NAD along with high-quality speakers) should apply low-frequency cutoff on their front speakers, as done by calibration systems like Audyssey, or if they should allow full-range playback without a crossover on large, full-band front speakers.
This question arises because, for example, in Top Gun: Maverick—a film that won an Academy Award for Best Sound—its Dolby mix delivers an outstanding experience when full-range sound is played through both the front speakers and the subwoofer simultaneously. In the opening scene, the drums are present in both the left and right front channels as well as in the LFE channel, which contradicts the common advice found on discussion forums that front speakers should always be high-passed at 80Hz or higher.
Given proper acoustic conditions and a high-quality audio system, should users still implement this low-frequency cutoff on front speakers, or is it preferable to allow full-range playback?
I would greatly appreciate Dolby’s expertise on this matter, as I want to clear up any doubts once and for all. Personally, I believe such a crossover is not necessary, but I would like to hear from the professionals who shape the industry.
Thank you in advance for your time and insights.
Best regards,
Silas Mariusz
Odpowiedź:
RE: Inquiry Regarding Crossover Settings for Front Speakers in High-End Home Theaters [ ref:!00D7009YuG.!500QQ0ZRhhT:ref ]
cinemasupport@dolby.com
Dear Mariusz,
Thank you for your enquiry. This is an interesting topic of discussion and the main reason that it has always been recommended to filter the front left and right channel speakers at 80Hz has been a matter of the minimising the compromises that have to be made in a domestic environment to cover both the physical size of the front speakers in terms of their capabilities to perform as far down as 40Hz without going beyond the -6dB point and any issues that could cause in smaller rooms with reflections from the walls, ceiling and floor. Another valid reason for directing the audio below 80Hz towards the LFE channel is to minimise any phase cancellations between the LFE, centre, left and right channels which, when restricted to smaller rooms with limited options for speaker placement can make aligning each driver in order to avoid such phase issues incredibly difficult, so it is deemed best that these low frequencies originate from a single point that will not have any other drivers to interact with.

As you have probably gathered, how content is mastered will differ depending on the mixing and mastering engineers involved and the general workflow of the studios in which the audio is being mixed and this can vary wildly, but in an ideal installation to extract the best from any mix, our recommendations are that the front channel speakers are capable of full dynamic range digital cinema content playback with a frequency response of 40Hz to 16KHz at +3/-6dB. If the room acoustics or the capabilities of the speakers do not allow for this and room treatment is not possible then a compromise response of 80Hz to 16KHz +/-3dB is used to try to mitigate room reflection issues and/or speakers being over-driven. The LFE channel in an ideal setup should be capable of a response of 31.5Hz to 120Hz +/-3dB with +10dB in band gain. These recommendations follow ISO 2969:1987/SMPTE ST202:2010 specifications.

As a side note, I would also recommend that there is a hard filter applied at 120Hz to the LFE channel. Whilst it should be common practice that any 5.1/7.1/Dolby Atmos content is mastered with the LFE channel filtered at 120Hz, there is content in circulation where the LFE is not filtered and this can result in major issues for dialogue intelligibility where the system does not compensate for this, though as I understand it, I believe most if not all domestic AVE receivers have a 120Hz filter on the LFE output but worth noting.

I hope this helps. Please let me know if you have any further questions.

Best regards,
Richard

Case-study Pbxfxo Pbxfxo:
Analiza Sonus Faber* + SVS3000


Głosówka:
Zapoznaj się z moją wiadomością do zespołu Dolby. Zapoznaj się z ich odpowiedzią. I teraz uważnie posłuchaj. Wyobraź sobie, że ktoś ma Sonos Faber Venere głośniki i do tego całego zestawu, oprócz tego, że ma frontowe głośniki, ma też oczywiście centralny, ma też oczywiście tyły. Jedyne, co ma innego tak naprawdę, to tylko Atmosowe w suficie Focale. I do napędzenia tych głośników tak naprawdę używa dwóch urządzeń: Onkyo, które zajmuje się kinem domowym, ale wypuszcza dźwięk nota bene na Cambridge Audio, który zajmuje się po prostu stereo. Czy kupno Sonos Fabera Gravisa dwójki, powiedzmy, zakładamy tę dwójkę, nie jestem sztywny co do tego, miałoby sens i byłoby lepszym rozwiązaniem, czy jednak warto je kupić, SVS-a na przykład, tam trzy tysiące. O co chodzi? Chodzi o to, żeby uzupełnić ten dźwięk. Ale ja bym to robił tak, oczywiście tutaj jeszcze nawiązując do tej informacji o Dolby, że chciałbym tak naprawdę zachować maksymalną jakość audio, na przykład w podkładach muzycznych. Jeżeli jakiś film ma jakąś ścieżkę dźwiękową, jakąkolwiek, to ja nie życzę sobie buczenia czy jakichś innych niepożądanych i tak dalej dźwięków, które sugerowałyby wieśniacki osiemnastolatkowy młodzieżowy basowy podźwięk, tylko precyzyjne uderzenie. I to się dla mnie najbardziej liczy. Więc czy rozwiązanie z którymś z tych subwooferów w ogóle wchodzi w rachubę? A jeżeli tak, to które? Czy właśnie iść w tego Sonos Fabera Gravisa, czy w tego SVS-a? No bo tak jak powiedziałem, dla mnie jest ważna reprodukcja tego dźwięku dla mojego odsłuchu w dwóch zastosowaniach przede wszystkim. Nie tylko chodzi o filmy, chodzi też o po prostu audio. Więc szukam po prostu konkretnego rozwiązania i potrzebuję analizy.



AI chatGPT:
5.6 Luna:
Tak — i po przeczytaniu Twojego pytania do Dolby oraz ich odpowiedzi zmieniłbym trochę sposób patrzenia na ten temat.


W Twoim przypadku subwoofer ma sens. Ale nie po to, żeby „dodać basu”. Ma przejąć najniższą oktawę i LFE, odciążając system tam, gdzie pokój i wzajemne oddziaływanie kolumn zaczynają być większym problemem niż same kolumny.


I przy Twoich priorytetach — precyzja, brak buczenia, brak podbicia wyższego basu, dobra muzyka i równie dobre kino — skłaniałbym się wyraźnie ku SVS SB-3000, z jednym bardzo ważnym zastrzeżeniem dotyczącym sposobu podłączenia.


Najpierw najważniejsza rzecz z odpowiedzi Dolby


Dolby w zasadzie potwierdziło dokładnie to, co podejrzewałeś.


Ich zalecenie mówi:


  • idealnie fronty powinny schodzić do około 40 Hz,
  • kompromisowo stosuje się 80 Hz, szczególnie gdy akustyka pomieszczenia lub możliwości kolumn tego wymagają,
  • LFE powinien obejmować około 31,5–120 Hz,
  • a 120 Hz jest granicą filtrowania kanału LFE.

Czyli odpowiedź Dolby nie brzmi „80 Hz zawsze i wszędzie”.


Wręcz przeciwnie: oni opisali 80 Hz jako kompromis wynikający przede wszystkim z akustyki pomieszczenia, możliwości kolumn i problemów z fazą.


To jest bardzo istotne w Twoim przypadku.





I teraz: Venere + subwoofer


Sonus faber Venere, szczególnie większe modele podłogowe, nie są kolumnami, które potrzebują subwoofera po to, żeby „wreszcie zaczęły grać basem”.


Subwoofer ma tu inne zadanie:


dodać kontrolowane zejście poniżej zakresu, w którym Venere zaczynają tracić efektywność, oraz dostarczyć prawdziwy kanał LFE w kinie.


I tutaj pojawia się bardzo ciekawa różnica pomiędzy Gravis II a SB-3000.





Sonus faber Gravis II


Gravis II jest bardzo logicznym partnerem dla Sonus faber.


Ma:


  • 10-calowy woofer,
  • 10-calowy radiator pasywny,
  • wzmacniacz klasy AB 350 W RMS,
  • zejście deklarowane do 25 Hz przy -6 dB,
  • regulowany crossover 30–120 Hz,
  • regulację fazy 0/180°,
  • osobne wejście LFE i wejście HIGH LEVEL.

I właśnie ten ostatni punkt jest dla Twojego systemu bardzo interesujący.


Gravis II został wręcz zaprojektowany z myślą o dwóch zastosowaniach: Sonus faber opisuje niezależne sterowanie wejściem high-level i LFE jako rozwiązanie do muzyki oraz kina.


Czyli:


Cambridge Audio → Gravis II przez HIGH LEVEL


i równocześnie


Onkyo → Gravis II przez LFE


To jest bardzo elegancka koncepcja dla systemu, który ma dwa „życia”.


W stereo subwoofer może zachowywać się jak naturalne przedłużenie Venere.


W kinie Onkyo może podawać mu LFE.


To jest duży plus Gravis II.





Ale jest druga strona medalu


Technicznie SVS SB-3000 jest potężniejszym i bardziej zaawansowanym narzędziem.


SB-3000 ma:


  • 13-calowy przetwornik,
  • obudowę zamkniętą,
  • 800 W RMS,
  • ponad 2500 W mocy szczytowej,
  • deklarowane pasmo 18–270 Hz ±3 dB,
  • DSP,
  • regulację fazy,
  • regulowany filtr,
  • 3 pasma parametrycznego EQ,
  • sterowanie z aplikacji.

I dla Twojego zastosowania to jest ogromna różnica.


Dlaczego?


Bo Ty nie szukasz:


„więcej basu”.


Ty szukasz:


„basu, którego nie słychać jako osobnego urządzenia”.


I tutaj zamknięty SB-3000 jest bardzo atrakcyjny.


Jego największą zaletą nie jest to, że może zrobić potężne „BUM”.


Tylko to, że możesz go bardzo precyzyjnie ustawić.


SVS daje Ci możliwość korekcji parametrycznej i sterowania DSP, a więc można walczyć z rzeczywistym problemem pomieszczenia zamiast po prostu zwiększać/zmniejszać głośność subwoofera.





I tutaj dochodzimy do Twojego „nie chcę wiejskiego basu”


To jest moim zdaniem kluczowe.


Problemem nie jest moc subwoofera. Problemem jest źle ustawiony subwoofer.


Nawet świetny subwoofer ustawiony źle będzie buczał.


Natomiast dobrze zintegrowany subwoofer może sprawić, że po jego wyłączeniu człowiek ma wrażenie:


„czegoś nagle brakuje”.


Nie:


„o, subwoofer gra”.


To są dwie zupełnie różne rzeczy.





Co zrobiłbym z Venere


Ja nie zaczynałbym od 80 Hz.


Przy Twoim systemie zrobiłbym eksperyment od:


Front L/R = Full Range / Full Band


i następnie spróbowałbym integracji subwoofera w okolicy 40–50 Hz, a nie 80 Hz.


To oczywiście wymaga pomiaru i dostrojenia, ponieważ sama częstotliwość podziału nie mówi nic o rzeczywistym przebiegu akustycznym w pomieszczeniu.


Dolby samo wskazuje, że problemem są tutaj m.in. odbicia i faza. Właśnie dlatego 80 Hz jest kompromisem, a nie dogmatem.





Bardzo ważne: nie włączałbym „Double Bass”


Jeżeli Onkyo ma funkcję w rodzaju:


LFE+Main / Double Bass / podwójny bas


to na początek bym ją wyłączył.


Bo właśnie tutaj można uzyskać to, czego najbardziej nie chcesz:


Venere grają pełnym pasmem,


a subwoofer dostaje jednocześnie ten sam bas.


W efekcie masz dwa źródła tego samego zakresu częstotliwości.


I zamiast:


Venere + precyzyjne rozszerzenie dołu


robi się:


Venere + subwoofer + nakładanie pasm + pomieszczenie.


A wtedy pojawia się właśnie to:


„buuuuuuum”


którego nie znosisz.





I jeszcze ważniejsza rzecz: LFE ≠ bas z frontów


To jest bardzo często źle rozumiane.


Kanał LFE jest osobnym kanałem.


Jeżeli w filmie realizator umieścił energię niskotonową w L/R, to nie jest to „błąd”, który trzeba koniecznie wyciąć.


Twój przykład z Top Gun: Maverick jest więc bardzo dobrym przykładem.


Jeżeli chcesz zachować charakter miksu, nie można traktować wszystkich informacji poniżej 80 Hz jak czegoś, co należy automatycznie wyrzucić z frontów.


I odpowiedź Dolby właśnie to pośrednio potwierdziła.





Dlaczego jednak nie wybrałbym automatycznie Gravisa II tylko dlatego, że masz Sonus faber


To jest bardzo ważne:


„subwoofer tej samej firmy co kolumny” nie oznacza automatycznie lepszego brzmienia.


W zakresie 20–80 Hz najważniejszą rolę zaczynają odgrywać:


pomieszczenie → miejsce ustawienia → faza → poziom → EQ → integracja z kolumnami.


Nie logo na froncie.


Gravis II ma ogromną zaletę w postaci architektury HIGH LEVEL + LFE, ale pod względem możliwości kontroli akustycznej SB-3000 jest zdecydowanie bardziej zaawansowany.





Dla Twojego systemu zrobiłbym takie zestawienie


CechaSonus faber Gravis IISVS SB-3000
Charakterbardzo muzykalnybardzo neutralny/kontrolowany
Konstrukcjaradiator pasywnyzamknięta
Przetwornik10”13”
Moc RMS350 W800 W
Deklarowane zejście25 Hz (-6 dB)18 Hz (-3 dB)
DSPograniczonebardzo rozbudowane
PEQnie3 pasma
Faza0/180°regulowana
LFEtaktak
HIGH LEVELtaknie
Muzykabardzo dobryświetny
Kinobardzo dobryznakomity
Integracja z Sonus faberświetnabardzo dobra
Strojenie trudnego pokojuśredniedużo lepsze
Ryzyko uzyskania „bum”zależy od ustawieniałatwiej kontrolować




I teraz mój werdykt


Gdybym budował system dokładnie według Twoich założeń:


wybrałbym SVS SB-3000.


Nie dlatego, że jest „większy”.


Nie dlatego, że ma 800 W.


Nie dlatego, że zrobi więcej hałasu.


Tylko dlatego, że ma znacznie większe możliwości kontroli tego, co dzieje się w zakresie niskich częstotliwości.


A właśnie kontrola jest tym, czego szukasz.





Ale jest jeden wyjątek, w którym wybrałbym Gravisa II


Jeżeli Twoja konfiguracja wygląda rzeczywiście tak:


Onkyo → Cambridge Audio → Venere


i Cambridge nie daje Ci wygodnego wyjścia pre-out/subwoofer, natomiast chcesz mieć:


stereo → Cambridge → Venere + sub


oraz jednocześnie:


kino → Onkyo → LFE → sub


to wtedy Gravis II staje się bardzo atrakcyjnym rozwiązaniem, ponieważ jego osobne wejścia HIGH LEVEL i LFE są dokładnie stworzone do takiego scenariusza.


I wówczas powiedziałbym:


Gravis II > SB-3000 pod względem wygody integracji z dwoma torami.


Ale:


SB-3000 > Gravis II pod względem możliwości dostrojenia i kontroli basu.





Jest jeszcze jedna rzecz, którą bym rozważył


Skoro jesteś już w świecie Sonus faber, warto wiedzieć, że aktualny Gravis III jest zupełnie inną konstrukcją niż II: zamknięta obudowa, 25 Hz przy -6 dB, 600 W RMS, regulacja fazy 0–360°, do 8 filtrów parametrycznych, delay i automatyczna kalibracja pomieszczenia.


Czyli paradoksalnie:


jeżeli chcesz Sonus faber, ale jednocześnie chcesz dokładnie to, co podoba mi się w filozofii SB-3000 — czyli kontrolę — Gravis III jest znacznie ciekawszym konkurentem dla SVS niż Gravis II.





I co zrobiłbym z ustawieniami


Dla Twojego systemu zacząłbym od takiego profilu:


KINO


Front L/R: Full Band
Center/Surround: zależnie od ich realnego zejścia
Subwoofer: LFE
LFE LPF: 120 Hz
Double Bass / LFE+Main: OFF


A następnie pomiar.


Nie ustawiałbym od razu 80 Hz tylko dlatego, że „tak się robi”.





MUZYKA


Tu chciałbym uzyskać sytuację, w której Venere grają dokładnie tak, jak wcześniej, ale subwoofer przejmuje najniższą część pasma.


Czyli raczej:


40–50 Hz jako punkt wyjścia


niż:


80 Hz z automatu.


I tutaj właśnie najbardziej doceniłbym SB-3000, ponieważ można go bardzo dokładnie dopasować za pomocą DSP.





Moja kolejność wyboru


1. SVS SB-3000 — mój wybór techniczny.


2. Sonus faber Gravis III — jeżeli chcesz pozostać w ekosystemie Sonus faber i budżet jest większy.


3. Sonus faber Gravis II — jeżeli najważniejsza jest integracja Cambridge + Onkyo przez HIGH LEVEL/LFE i wygląd/stylistyka systemu.


Natomiast nie kupowałbym Gravisa II tylko dlatego, że masz Venere.


I przede wszystkim nie kupowałbym subwoofera po to, żeby grał głośniej.


Kupiłbym go po to, żeby grał mniej, ale dokładniej.


To właśnie w Twoim przypadku jest właściwy kierunek.


Jeżeli podasz mi dokładny model Venere, dokładny model Onkyo i dokładny model Cambridge Audio, mogę rozpisać Ci już konkretną topologię połączeń Onkyo → Cambridge → Venere → sub, wraz z tym, gdzie podłączyć LFE, gdzie stereo i od jakich ustawień crossover/fazy zacząć.
 
  • Lubię to
Reakcje: Pbxfxo
Finalnie i tak punktem wyjścia jest 80Hz. A jak ktoś lubi kombinować to wtedy schodzić niżej i sprawdzać efekt, a nie odwrotnie.
TAAAAAK, Jesteśmy JEEEEEEBNIĘĘĘĘĘĘCI :D
 
Kurła… 😂
(Ta wiadomość zostawiłem sobie żeby mi tylko nie poszła do archiwum)

Ale skoro tak, to ja to trochę inaczej rozumiem… jak się ma „certyfikowane” komercyjne kino (nie wiem jak to nazwać, zwykły produkt konsumencki?), ale dopytajmy…

Przy okazji aby doprecyzować 40Hz czy 80Mhz? Jakie jest stanowisko Dolby w tej kwestii krótko: częstotliwość cięcia dołu. (Nie opinie internetowe forumowe oraz nie certyfikacje Dolby dla soundbarow)
AI:
Krótko i ściśle według materiałów Dolby, bez forów:


Dolby mówi:


40 Hz jako docelowa zdolność frontów, nie 80 Hz jako obowiązkowe cięcie.


Dolby Professional podaje, że głośniki główne w systemie Atmos powinny być zdolne do reprodukcji od 40 Hz. Jeśli potrafią zejść niżej, Dolby nie zaleca sztucznego wcześniejszego odcinania — ich specjalista Dolby wprost napisał, że należy w praktyce respektować naturalne zejście głośnika.


80 Hz jest punktem crossoveru dla bass management, gdy głośnik nie jest w stanie prawidłowo reprodukować niskiego pasma albo gdy system/pomieszczenie tego wymaga. Dolby określa 80 Hz jako typową wartość, ale nie jako obowiązkowe cięcie dużych, pełnopasmowych frontów.


Czyli dla Twojego pytania:


Venere zdolne do ~40 Hz → Dolby nie mówi: „obetnij je przy 80 Hz”.
40 Hz → jest punktem odniesienia dla pełnopasmowego kanału.
80 Hz → typowy crossover bass-management, gdy jest potrzebny.


Co więcej, Dolby odpowiedziało bardzo jednoznacznie w swoim profesjonalnym kanale wsparcia: „The rest of the speakers in a Dolby Atmos system should ideally have a frequency response down to 40Hz”, a bass management stosuje się wtedy, gdy głośniki nie mogą zejść tak nisko.


Więc w kontekście Twoich Venere: ja nie traktowałbym 80 Hz jako „zalecenia Dolby”. Traktowałbym 40 Hz jako właściwy punkt odniesienia, a 80 Hz jako rozwiązanie bass-management, kiedy jest ku temu powód.


I to jest istotne dla naszego wcześniejszego wyboru subwoofera.
Pozdro 600 zamknijcie jutro topic, lecę na kebsa.