qiui

System Engineer
Q Specialist
29 Listopad 2013
154
35
145
Odznaki
37
QNAP
TS-x51+
Ethernet
1 GbE
Poz.
2
 
Cześć,
Otwieram nowy temat kontynuując moją wypowiedź.
Problem występuje w sytuacji, gdy mam wybraną opcję w Panelu sterowania:
Ustawienia systemowe -> Zasilanie -> Konfiguracja EuP -> Wyłączone

Na moim NAS przy wyłączonej powyższej opcji mam taką przypadłość, że QNAP (TS-121) uruchamia się (przy użyciu harmonogramu lub po ręcznym włączeniu z przycisku) lecz nie wstaje połączenie sieciowe (przez co nie jestem w stanie nic zrobić na maszynie).
Wygląda to tak:
  • wyłączam normalnie QNAPa ze strony QTS (zarówno 4.0.2 jak i ostatnio 4.1)
  • po wyłączeniu serwer zachowuje się prawidłowo, czyli wentylator i dysk jest zatrzymany i jedyne co się świeci, to dwie diody przy kablu LAN
  • włączam serwer (z palca lub poprzez harmonogram) no i się zaczyna: po jakiejś sekundzie od włączenia, przestają świecić diody przy kablu LAN i już nic nie jestem w stanie zrobić :/
  • widać (a raczej słychać), że system uruchamia się prawidłowo, ale nie mam żadnego interfejsu żeby się z nim skomunikować.
W celu prawidłowego uruchomienia QNAPa muszę:
  • zatrzymać serwer przytrzymując dłużej przycisk zasilania do jego całkowitego wyłączenia
  • odłączyć kabel zasilający na kilka sekund
  • odłączyć kabel LAN
  • odłączyć dysk USB 3.0
  • podłączyć kabel zasilający
  • włączyć QNAPa
  • po kilku sekundach (od wciśnięcia przycisku włącznika) podłączyć kabel LAN - po tych operacjach diody LAN zaczynają świecić prawidłowo
  • podłączyć dysk USB 3.0
Problem ten miałem już pół roku temu dla firmare v4.0.2. Odesłałem QNAPa do reklamacji - wrócił po niespełna dwóch miesiącach (masakra!), ale problem w dalszym ciągu występował. Na początku myślałem, że to przez podpięty dysk na USB 3.0, ale po kilku testach, nawet po wypięciu dysku USB 3.0 problem w dalszym ciągu występował.

Czy ma ktoś podobny problem i jak go rozwiązać?
W ramach oszczędności chciałbym powrócić do mojej koncepcji wyłączania QNAPa na noc.Dzisiaj chciałem powrócić do tematu. Po aktualizacji QTS do wersji 4.1.1 problem w dalszym ciągu występuje, ehh :(
Mam potrzebę, żeby jednak wyłączać NASa na noc, a włączenie EuP rozwiąże parę moich problemów i potrzeb.
Może jednak ktoś się pokusi o diagnozę? :Dumny:
 
Dzięki za podpowiedź.
Znalazłem jakiś stary dysk, zainicjowałem go od zera, no i wszystko wydawało się być OK i QNapek zaczął się uruchamiać prawidłowo przy wyłączonej konfiguracji EaP. Już myślałem, że to z moim pierwotnym dyskiem jest coś nie tak, ale znowu zaczął się opisywany problem.
Wtedy mnie oświeciło... podpiąłem swój dysk zewnętrzny USB (Transcend StoreJet 25M3 (USB 3.0) - TS640GSJ25M3) i to on jest problemem.
Zauważyłem, że QNAP nie uruchamia się prawidłowo w sytuacji, gdy przed wyłączeniem maszyny do USB był podpięty wspomniany dysk. Chodzi o to, że gdy wyłączam serwer i w tym czasie mam wpięty dysk, to maszyna nie uruchomi się prawidłowo (nawet jak wypnę dysk przed ponownym jej uruchomieniem).
Wnioskuję więc, że QNAP wchodzi w jakiś dziwny stan przy zamykaniu.
Macie może jakiś pomysł jak to zdiagnozować?
 
Niestety odmontowanie USB przed wyłączeniem QNAPa daje połowiczny sukces. Dokładniej mówiąc... przed wyłączeniem QNAPa muszę odmontować dysk, a przed jego uruchomieniem muszę całkowicie wypiąć dysk z portu USB - tylko wtedy mam 100% gwarancji, że QNAP uruchomi się prawidłowo. Mega wkurzająca jest ta czynność, bo jakbym się zapomniał, to muszę znowu wykonywać całą litanię czynności (opisanej w pierwszym poście) w celu prawidłowego uruchomienia serwera.
Ehhh... chyba czas na zmianę kieszeni dysku na coś z własnym zasilaniem. Kolejne moje podejrzenie pada właśnie na zasilanie dysku z portu USB (zamiast zewnętrznego), które może mieć wpływ na błąd w uruchomieniu portu LAN w00t
Dobra. Na chwilę obecną jednoznacznie mogę stwierdzić, że kieszeń Transcend StoreJet 25M3 (USB 3.0) - TS640GSJ25M3 jest niekompatybilna z TS-121.
Od tygodnia używam kieszeni ASMT 2105 na USB3.0 (z tym samym dyskiem co przy ww. kieszeni) i jak na razie nie zauważyłem powyższych nieprawidłowości.
 
  • Wow
Reakcje: Paweł Tołoczko