Podzielę się z Wami krótko wrażeniami z migracji.
Sama migracja nie powiodła się. Już po wymianie pierwszego dysku na większy po osiągnięciu przez proces synchronizacji 99% TS-409 bardzo zwolnił swoje działanie. Odczekałem dobę i zresetowałem sprzęt. Synchronizację próbowałem przeprowadzić jeszcze 3-krotnie,
synchronizacja zaczynała się od 0% i stawała na 99% - ten sam efekt nawet po przegraniu wszystkich moich plików na zewnątrz i pozostawieniu w spokoju urządzenia. Dyski fizycznie - okazało się - nie miały żadnych uzkodzeń. Przechodzuły również dobrze testy logiczne, qnapwskie. Podczas synchronizacji dotychczasowe dyski pokazywały w GUI QNapa bardzo dziwne wartości SMART, świadczące o uszkodzeniu dysków. Wartości te zmieniały się w różne strony (nie mówię o temperaturze

) i dotyczyły również nowego, większego dysku. Później wartości wróciły do poprawnych, oznaczonych OK.
Zatem nie obyło się bez całkowitej reinstalcji Qnapa. Wniosek jest taki, że mechanizm "capacity expansion" w moim przypadku nie zadział poprawnie. No cóż, można zwalić na beta
firmware. Polecam deweloperom sprawdzenie i poprawienie mechanizmu. Pracującym produkcyjnie na firmwarze 3.0.0 z kwietnia nie polecam przeprowadzania wymiany dysków w RAID5 na większ, choć nie doszło do utraty danych. Wymiana dotyczyła - przypomnę - 4 dysków Samsung F1 1TB (HD103UJ) na dyski WD Caviar Green 2TB (WD20EADS). Jeśli ktoś będzie zainteresowany szczegółami, być może dam radę udzielić kilku dalszych informacji.
Pozdrawiam!
PS. Dyski WD (w porównaniu z Samsunga) minimalnie szybsze, cichsze, średnio 5 st.C cieplejsze i w sumie po migracji Qnap pobiera 6W więcej energii.